Cześć! Witaj na moim blogu podróżniczym

Poza turystycznym szlakiem

 Idziemy w górę dzielnicy. Po drodze mijamy sklepy, restauracje i — co ciekawe — bardzo wiele zakładów mechanicznych, w których naprawia się samochody. Wygląda to

Czytaj więcej »

Po drugiej stronie Bosforu

Ostatni dzień w Stambule zaczynamy ostatnim śniadaniem — i dzięki Bogu. Mimo dużej sympatii do pani, która je przygotowuje, kolejny poranek z dokładnie tym samym

Czytaj więcej »

Stambuł bez filtra

Ala robi kilka kadrów, ja natomiast z ciekawością przyglądam się turystycznym instagramerom. Przez chwilę zastanawiamy się, w którą stronę pójść. Jednogłośnie stwierdzamy, że w górę

Czytaj więcej »

W stronę mostu Galata

Schodzimy w dół. W pewnym momencie Ala mówi mi, że musi coś zjeść, bo kiepsko się czuje. Kiedy tu zmierzaliśmy, po drodze wstąpiliśmy na szklankę

Czytaj więcej »

W drodze po kaczkę

Poranek wita nas słońcem na bezchmurnym niebie. To znak, że czeka nas dziś wyjątkowo upalny dzień. Zresztą Hubert, będący na bieżąco z prognozą pogody, informuje,

Czytaj więcej »

Dwa meczety i park

W pewnym momencie otwieram oczy. Czuję się, jakby ktoś wystrzelił mnie z katapulty. Rozpaczliwie próbuję wrócić w objęcia Morfeusza, jednak nie mam na to szansy.

Czytaj więcej »

Ostatni plażing

Kiedy wchodzimy na plażę, uzmysławiamy sobie, że to ostatni dzień rodzinnych,  greckich wakacji nad morzem. Utartym szlakiem docieramy do naszej miejscówki. Znajomy Grek, który zajmuje

Czytaj więcej »

Plaża Xanemos

W oczekiwaniu na kolejne lądowanie dociera do mnie Ala z młodzieżą. Jestem ciekawy, jak oni zareagują na to, co za moment się wydarzy. Na horyzoncie

Czytaj więcej »

Dzień dobry Praga

Podróż do Pragi rozpoczynamy z Kopańca. Żegnamy się z dziadkiem Tadeuszem, pod którego opieką zostawiamy naszego kota Manfreda. Pakujemy się do Toyoty, wklepujemy w nawigację

Czytaj więcej »

Samoloty nad głową

Wcinam szybkie śniadanie. Nie ukrywam, że jestem podekscytowany. Mam  przeczucie graniczące z pewnością, że dzisiejszy dzień będzie wyjątkowy. Robiąc sobie „szybką” kanapkę, co chwila spoglądam

Czytaj więcej »

Koukounaries vs. Banana

Budzimy się wcześnie jak na nasze standardy wakacyjnie, jest koło 10. Mamy ochotę jeszcze pospać, tym bardziej że w nocy nie za bardzo była ku

Czytaj więcej »

Trapani do zobaczenia

O dziwo dziś rano budzę się sam. Nie wiem czy mieszkając tu kilka dni zdążyłem się już przyzwyczaić do porannych hałasów z piekarni i dzikich

Czytaj więcej »

Plażing w stylu greckim

Otwieram oczy szczekając zębami.  Jest mi zimno, cholernie zimno! Półprzytomny zakładam bluzę. Dotykam swoich stóp – są jak dwa sople lodu. Po omacku szukam skarpetek,

Czytaj więcej »

Do zobaczenia Londyn

Kładę się do wyrka i momentalnie zasypiam. Budzi mnie głośny dźwięk budzika. Marta z Hubertem są już gotowi do drogi. Spoglądam na zegarek – jest

Czytaj więcej »

Wieczorne Skiatos

Kiedy wchodzimy na promenadę portową jesteśmy pod wrażeniem miejsca, w którym się znajdujemy. Wieczorem Skiatos wygląda genialnie. Podświetlone lokale, bujające się na wodzie jachty i

Czytaj więcej »

Ognisko

Wskakujemy do metra, jedziemy prosto na naszą dzielnice. Kiedy wchodzimy do pokoju zdajemy sobie sprawę, że od wyjazdu z Londynu dzielą nas dosłownie godziny. Pakujemy nasze

Czytaj więcej »

W stronę morza…

Naprzeciwko naszego kawowego stolika jest sklep z pamiątkami. Wykorzystując ten fakt dziewczyny robią zakupy. Kiedy wracają mówią nam z uśmiechem na ustach i błyskiem w

Czytaj więcej »

Mazara del Vallo

Wczoraj zasypiałem łudząc się, że w godzinach wczesnoporannych nic nie zakłóci mi snu. Niestety odgłosy maszyn dobiegające z piekarni, znajdującej się na parterze naszej kamienicy,

Czytaj więcej »

Greenwich i rejs po Tamizie

Niestety dziś jest nasz ostatni dzień w stolicy Królestwa. Zamierzamy z niego wycisnąć ile się da, ale bez zbędnego pospiechu i ciśnienia. Mamy zamiar przeprawić

Czytaj więcej »

Mieszkanie w stylu greckim

Mężczyzna z kieszeni wyciąga klucze. Pokonujemy kilka schodów i stajemy przed drzwiami wejściowymi. Spiros wkłada klucze do zamka, przekręca, wchodzimy do środka. Wewnątrz panuje przyjemny

Czytaj więcej »

Zwiedzamy stolicę

Poranek wita nas, jakże by inaczej, bardzo słonecznie. Przekraczam próg drzwi balkonowych. Mimo wczesnej pory skóra mojego ciała dramatycznie odczuwa maltański letni klimat. Trochę mnie

Czytaj więcej »