Połonina Wetlińska – Bieszczady do zobaczenia
Rano wcinamy śniadanie i szykujemy się do wyjazdu na szlak. Po wczorajszym deszczowym dniu nie ma już najmniejszego śladu. Na niebie słońce operuje niczym na
Rano wcinamy śniadanie i szykujemy się do wyjazdu na szlak. Po wczorajszym deszczowym dniu nie ma już najmniejszego śladu. Na niebie słońce operuje niczym na
Budzi mnie huk dobiegający zza okna. Wstaję z łóżka, przecieram oczy, podchodzę do okna. Jest jeszcze ciemno. Mimo to widzę, że z nieba leje deszcz.
Pogoda piękna, nic tylko udać się nad bieszczadzkie morze jak nazywany jest zalew Soliński. Poranek wita nas słońcem. Cała nasza ekipa leniwie zwleka się z
Rano pobudka. Zwlekam się z wyrka i pierwsze co robię, to wychodzę na balkon. Spoglądam na błękitne niebo –warunki wręcz idealne na górską wycieczkę. Dzieciaki
Jest ciemno. Pierwsze co robię po wyjściu z auta, to spoglądam w niebo. Dawno nie widziałem tylu gwiazd. Przed budynkiem stoi kilka stolików. Przy jednym
Mając perspektywę kilkugodzinnej jazdy po polskich drogach chcemy wyjechać w miarę wcześnie. Umawiamy się z Markami, że będziemy u nich pod blokiem o 9. Znając
Ala pojechała do Kopańca razem z Manfredem dzień przede mną. Marta i Hubert dopiero co wrócili ze swoich wakacji w Danii i są padnięci. Muszą