Żegnaj Barcelono …
Po powrocie do domu ogarniamy się na momencie – szybki prysznic, oczywiście zimny 😉 , zmiana garderoby i jesteśmy gotowi na pożegnalną kolację. Dzieciaki odpalają
Po powrocie do domu ogarniamy się na momencie – szybki prysznic, oczywiście zimny 😉 , zmiana garderoby i jesteśmy gotowi na pożegnalną kolację. Dzieciaki odpalają
Ostatni dzień w Barcelonie. Niestety wszystko co miłe szybko się kończy. Plan na jego spędzenie został ustalony długo przed naszym wakacyjnym przyjazdem. Ala z Moniką
Po przybyciu do domu młodzież zalega przed TV. Nawet klimatyzacja w metrze nie zdołała postawić ich na nogi. My natomiast postanawiamy, że tematu kolacji
Ze wzgórza schodzimy praktycznie tą sama drogą, którą wcześniej wjeżdżaliśmy kolejką. Czas jest dobry więc podejmujemy decyzję, że powoli spacerkiem, oczywiście z obowiązkowymi przystankami
Stajemy pod stacją kolejki linowej, która ma nas zawieźć na sam szczyt barcelońskiego wzgórza Montjuïc. Co to za wzgórze? Jest to jedna z bardziej znanych
Nasz kolejny poranek wygląda jak każdy w Barcelonie. Rano zakupy, śniadanie, pakowanie maneli na plażę. Po drodze kawa, metro, pociąg i wreszcie plaża w
Po przyjściu do domu komunikujemy naszym „milusińskim”, że zabieramy ich dziś na kolację „na miasto”. Taka alternatywa spędzenia wieczoru nie robi na nich najmniejszego wrażenia.
Drepcząc po barcelońskich chodnikach mijamy sklep spożywczy, gdzie postanawiamy zaopatrzyć się z Markiem w zimne piwo. Oczywiście dzieciaki w sklepie też znajdują coś dla siebie.
Dzień rozpoczynamy od wspólnego obiadu jedzonego na śniadanie. Wcześniej jak zawsze zakupy w markecie, przygotowanie posiłku do pudełek na cały dzień, a co najmniej na
Po około 100 metrach spaceru docieramy na brzeg. Plaża duża, bardzo szeroka, długa i co najważniejsze w porównaniu do Barcelonety czysta i praktycznie pusta.