Francuzeczka w Porto

Odkąd tylko zawitaliśmy w Porto Marek bardzo chciał spróbować tutejszego specjału, o wdzięcznej nazwie „francesinhas”, tłumacząc na język polski, „francuzeczka”. Cóż to takiego? To kanapka

Czytaj więcej »

Dolina rzeki Douro epizod II

Podroż do miejscowości, w której mieliśmy pierwotnie wysiąść, przebiega nam błyskawicznie. Po ponad godzinie meldujemy się na dworcu w Pinhao. Białe wino przyswojone w Pocinho

Czytaj więcej »

Dzień we dwoje

Moje powieki mimo uzasadnionego oporu spowodowanego wczesną porą leniwie się podnoszą. Do źrenic docierają pierwsze promienie słońca. Rozglądam się i widzę, że Moniki i Marka

Czytaj więcej »

Ocean

 Po tak pysznym obiedzie postanawiamy ruszyć tyłki. Kolejnym etapem naszej dzisiejszej eskapady jest plażowanie nad oceanem. Promenadą idziemy w kierunku plaży. Po drodze mijamy marinę,

Czytaj więcej »

Obiad w piłkarskim stylu.

Jesteśmy coraz bliżej celu. Spoglądam na mapę, gdzie zmniejszający się dystans mówi nam, że obiad coraz bliżej. Cel ukazuje się nam w najlepszym z możliwych

Czytaj więcej »

Rejs po rzece Douro

Budzę się wcześnie rano. Nie wiem, czemu, ale jakoś nie mogę spać. Wychodzę na balkon. Patrzę i w zasadzie nic nie widzę. Mgła ogarnęła całe

Czytaj więcej »