Oczywiście w salonie stoi telewizor, lodówka i stół, przy którym można zjeść śniadanie. Najważniejsze jednak jest to, że w każdym pomieszczeniu pod sufitem zamontowana jest klimatyzacja. Bez tego urządzenia nie wyobrażam sobie funkcjonowania latem w tym kraju. Poza tym w mieszkaniu mamy dwie łazienki, co niewątpliwie jest dużym atutem. Wszędzie czysto. W zasadzie nie ma się do czego przyczepić.
Rozlokowujemy się w pokojach. Pierwsze co robię to odpalam klimę. Biorę szybki prysznic i melduję się w objęciach Morfeusza. Marek z Moniką również idą spać. Jedyną osobą, która nie może sobie jeszcze pozwolić na ten luksus jest Ala. Tak się złożyło, że o godzinie 17.00 ma poprowadzić szkolenie online. Kiedy my już słodko śpimy ona jeszcze przygotowuje się do zajęć. Przed przyjazdem miała obawy o szybkość hotelowego internetu. Na szczęście wi – fi w pokoju działa bez zarzutu, więc nie powinno być problemu z połączeniem i przeprowadzeniem szkolenia.