Rozglądam się, a moje oczy lokalizują miejsce, z którego ten niesamowity zapach roznosi się na całą ulicę. Zatrzymujemy się, przypinamy nasze rowery do stojaków, przebiegamy przez jezdnię i wchodzimy do środka. Okazuje się, że wewnątrz jest piekarnia, w której świeże wypieki są sprzedawane na miejscu. Zapach jaki tam się rozchodzi jest obłędny! Ten zapach kojarzy mi się z piekarnią, do której wysyłali mnie rodzice po pieczywo, kiedy byłem małym dzieckiem. 

W ten oto sposób zjedliśmy śniadanie i napiliśmy się dobrej kawy przy okazji odkrywając fajne miejsce. Gdzie w Brnie możecie je znaleźć? Przy ulicy Pekarska 435. Lokal nazywa się Pekarstvi Paneolit.
W tym czasie ja eksploruje stoisko z płytami winylowymi, ale niczego interesującego nie znajduję. Gość ma sporo płyt. Większość używanych i dość starych. Myślę, że gdybym siedział w czeskiej muzyce pewnie bym coś „wyrwał”. Może uda się następnym razem 😉 .